Po 9 miesiącach rozwoju prenatalnego i dbałości o każdy szczegół życia w łasce przychodzi oczekiwany i cudowny dzień rozwiązania. Przyjęcie Nowego Życia jest wielkim wydarzeniem dla każdego Rodu, a zaangażowanie przyszłej Mamy i Taty sięga zenitu. i znowu możemy wybrać drogę w jaki sposób powitamy naszego potomka, czy skorzystamy z osiągnięć medycyny współczesnej rodząc w wielkim szpitalu, czy też wybierzemy mniejszy prywatny szpital z dobrymi warunkami porodu czy też zbliżymy się do Matki Natury i zrobimy to tak jak Nasze prababki i ich prababki. Jak wykazało wiele niezależnych badań naturalny

Dzieci Nowej Ziemi to wszystkie dzieci. To w nie powinniśmy się wsłuchiwać. One wiedzą więcej niż my. Teraz coraz więcej jest dzieci, które są bardzo empatyczne i posiadają intuicyjną wiedzę życiową, którą nam trudno przyjąć. Powiesz takie to mają fajnie, ale zapewniam Cię, że nie zawsze lepiej być przewodnikiem, nauczycielem, mistrzem, czasem przyjemniej być uczniem. Trud jaki musi podjąć „lighter” by dowiedzieć się „po co tu przyszedł” i co jest jego zadaniem do spełnienia dla świata, dla zaistnienia Nowej Ziemi często jest większy niż się spodziewamy. Jaki to paradoks, że

Czy to nie było by piękne – całe życie podróżować, podziwiając Matkę Ziemię z Rodziną, będąc z nimi blisko, będąc blisko natury, wzmacniać korzenie rodowe, budzić swą świadomość, pogłębiać codziennie doznania? Tak mnie tknęło kilka lat temu, by zacząć wizualizować taką myśl i obraz. Kiedy spotkałam na swojej drodze mojego Męża, od razu wiedzieliśmy, że jesteśmy sobie pisani. Nie było racjonalnej siły, która mogłaby zatrzymać to, co rozpoczęło się kiedy pierwszy raz spojrzeliśmy sobie w oczy. Broniliśmy się przed tym odczuciem, że „znamy się od zawsze” i na zawsze, ale los

W obecnym skomercjalizowanym, goniącym za wartościami materialnymi świecie, wiedza stała się podstawową docenianą wartością. Jest ona bronią w korporacyjnych strukturach, gdzie człowiek jest trybem w machinie produkującej nowoczesne trendy, jak XIX wieczny robotnik u początków ery przemysłowej. Stworzona lata temu matryca edukacyjna codziennie wypluwa setki „sztampowych żołnierzy” armii, której celem jest podporządkowanie całego świata niekończącym się potrzebom rasy ludzkiej oraz udostępnienie jej tworzenia jakże niedoskonałej kreacji. Pokoleniowy schemat wiary w „szkiełko i oko” zaczerpnięty jeszcze z początków czasów epoki industrialnej, przekazywany niczym wirus z pełnego dobrych intencji rodzica na dziecko

1 2 3 7 Strona 1 z 7
↓