Ekofobia a inteligencja przyrodnicza

Inteligencja to umiejętność dostrzegania subtelnych różnic. Howard Gartner wyróżnił
8 rodzajów inteligencji wielorakich:

  •  Logiczno-matematyczna-kreatywne i logiczne rozwiązywanie problemów, sprawne liczenie;
  • Językowa/werbalna-wyrażanie własnych myśli przez słowo mówione, sprawność językowa;
  • Przestrzenna -nauka przez kształty, wizualizacja, wyobraźnia, dobra analiza obrazu;
  • Muzyczna/słuchowa-dzieci uwrażliwione na dźwięki z otoczenia, ten rodzaj inteligencji pojawia się najwcześniej;
  • Ruchowa/kinestetyczna-świadomość własnego ciała i rozmowa z nim przez bodźce;
  • Społeczna/interpersonalna-nauka przez relacje międzyludzkie;
  • Interpersonalna/intuicyjna-indywidualiści, budowanie silnej wewnętrznej motywacji, znajomość samego siebie;
  • Przyrodnicza– opiera się na rozpoznaniu, docenianiu, rozumieniu natury. Osoba obdarzona inteligencją przyrodniczą jest uwrażliwiona na naturę.

Inteligencji przyrodniczej pragnę poświęcić więcej uwagi. To ósma inteligencja, którą twórca dodał najpóźniej. Dzieci posiadające ten rodzaj inteligencji cechują:

  1. 1. Wyjątkowo wyczulone zmysły. Szczególnie wzrok, słuch, powonienie, smak, dotyk.
  2. 2. Chęć używania swoich zmysłów do analizy i przyporządkowywania obiektów ze środowiska naturalnego.
  3. 3. Obserwacja przyrody i zjawisk podczas spacerów, umiłowanie zajęć wykonywanych na dworze – ogrodnictwo, wyprawy, spacery.
  4. 4. Łatwość dostrzegania prawidłowości i powtarzających się wzorców w swoim otoczeniu – podobieństwa, różnice, wyjątki.
  5. 5. Zainteresowanie opieką nad zwierzętami i roślinami.
  6. 6. Uważność na szczegóły, które umykają innym.
  7. 7. Chęć zdobywania wyjątkowych egzemplarzy roślin, tworzenia klaserów, zielników i dzienników roślinnych, przechowywania wycinków roślinnych.
  8. 8. Zainteresowanie programami telewizyjnymi o tematyce przyrodniczej – nagrania, książki, publikacje na ten temat.
  9. 9. Wykazywanie wyjątkowej troski o środowisko i zagrożone gatunki.
  10. 10. Łatwość uczenia się skomplikowanych nazw, systematyka innych obiektów, gatunków roślin i zwierząt.

Cicha mądrość przyrody nie próbuje cię oszukiwać tak, jak ma to miejsce w mieście…Krajobraz z billboardami i stosem reklam. Natura jest obecna i akceptuje każdego. Naturalne przestrzenie i materiały stymulują nieograniczoną wyobraźnię dziecka i wspomagają jego pomysłowość, inwencję twórczą, co można zaobserwować w niemal każdej grupie dzieci bawiących się w otoczeniu przyrody.

natura

Badania wskazują, że dzieci z zaburzeniami ADHD (nadpobudliwość psychoruchowa) znajdują ukojenie swego stanu w przyrodzie, dzięki obcowaniu z nią ich skupienie i uwaga wzrasta. Zaburzenia u dzieci, które nasiliły się w ostatnich latach, mają swoją genezę między innymi w gwałtownej zmianie przejścia kultury wiejskiej do kultury wysoce zurbanizowanej. W czasach społeczeństwa rolniczego, gdy odkrywaliśmy nowe tereny i zasiedlaliśmy je, praca była zanurzona w żywiole przyrody.  Teraz jest inaczej, praca „w przyrodzie” jest dla wielu z nas weekendowym luksusem.

Pragnę przedstawić termin ekofobii, ponieważ obserwuje, że dzieci przychodzące teraz na świat, pomimo przodków nie żyjących na wsiach, mają w sobie „lęk przed domostwem”. Ekofobia to zjawisko lęku przed pogorszeniem stanu środowiska naturalnego.
Dzieci nowej ery nie chcą przebywać w czterech ścianach, pragną doświadczać przyrody. Często przejawiają zachowania, które wyrażają ochotę przejęcia odpowiedzialności za obronę świata przyrody. Coraz więcej wkłada się dzieciom do głowy treści programowych o tym jak oszczędzać wodę, nie niszczyć Matki Ziemi, dbać o czystość i segregowanie śmieci.

Tylko czy to na pewno nie zrazi ich do natury. Czy taki formalny przekaz treści w zamkniętych klasach nie spowoduje odwrotnego skutku i nie zmieni ich wrażliwości na szanowanie planety? Niektórzy ekolodzy i pedagodzy uważają, ze może pojawić się opór dla samego oporu. Edukacja podnosząca świadomość jest ważna, ale na poziomie szkoły średniej, nie w podstawówce. Czuję, że takie programy uruchamia rząd, tylko mało tam badań psychologicznych zanim program zostanie wdrożony, ocenia się go tylko pod kątem istotności treści i potrzeby na świecie.

Tymczasem dzieci nie szanują, niszczą, nie z powodu braku świadomości ale z powodu zbyt znikomej ilości kontaktu z przyrodą i bliskości z naturą w dzieciństwie. Powodem jest wiedza przekazywana w suchy i zmechanizowany sposób. Nawet na lekcjach przedmiów jak biologia, fizyka, przyroda, nie wychodzi się z dziećmi do natury a przekazuje się z czego składa się roślina w podręczniku, z rysunku na kartce papieru…

U dzieci, którym nie zabrakło w dzieciństwie kontaktu z przyrodą, a rodzice dbali o rozwój ich inteligencji przyrodniczej i stymulowanie zjawiska ekofobii, nie obserwuje się dziś zachowań szkodzących czy zagrażających naturze, wręcz odwrotnie, dzieci nadal emanują empatycznym podejściem do każdego najmniejszego stworzenia i każdego liścia.  Być może rozwiązaniem są przedszkola leśne, gdzie dzieci spędzają 80% czasu „poza murami”, w naturze. Zastanawiam się czy lepszym rozwiązaniem nie byłoby opowiadać i pokazywać dzieciom plemiona, które nadal żyją blisko natury, uświadamiać maluchy, że domem tych ludów jest przyroda i skromne, naturalne domy, że nie szanując Matki Ziemi, zabijając zwierzęta, zanieczyszczając powietrza i wody, trujemy tych ludzi i ich dzieci. Dziecko ma wrodzoną empatię, taka wiedza na pewno przybliżyłaby je do zakątków świata, w których nie były.

Starajmy się dawać dzieciom jak najwięcej tego, co dostaliśmy od stwórcy a ograniczajmy to co wytworzone przez człowieka. 

Bibliografia: Richard Luve – „Ostatnie dziecko lasu”

Marti Halezino
Przeczytaj również

Weź udział w dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

↓