Wyjątkowa misja Dzieci Nowej Ziemi

Dzieci Nowej Ziemi to wszystkie dzieci. To w nie powinniśmy się wsłuchiwać. One wiedzą więcej niż my. Teraz coraz więcej jest dzieci, które są bardzo empatyczne i posiadają intuicyjną wiedzę życiową, którą nam trudno przyjąć. Powiesz takie to mają fajnie, ale zapewniam Cię, że nie zawsze lepiej być przewodnikiem, nauczycielem, mistrzem, czasem przyjemniej być uczniem.

Trud jaki musi podjąć „lighter” by dowiedzieć się „po co tu przyszedł” i co jest jego zadaniem do spełnienia dla świata, dla zaistnienia Nowej Ziemi często jest większy niż się spodziewamy. Jaki to paradoks, że żyjemy w tak konsumpcyjnym świecie, usystematyzowanym, opartym na ustalonych regułach, które wcale nie służą społeczeństwu. Mimo, że iluzorycznie jednostki są zdrowe, całość społeczeństwa nie istnieje gdyż brak w nim spoiwa, którym są relacje, uczucia, miłość. Nowocześni coach’owie uczą nas: „Osiągnij sukces, nie słuchaj nikogo, nie oglądaj się na innych, idź tak jak sam zamierzyłeś, prosto do celu, wtedy będziesz szczęśliwy”. Otóż to brednia i dzieci nowej ery to czują. Wiedzą, że system edukacji, zdrowia, pracy to kołchoz i robienie z ludzi robotów. Te dzieci to przyszłość dla świata, są burzycielami wszelkich systemów pozbawionych sensu, tych które są pozbawione suwerenności a zarazem integralności, są burzycielami wszystkiego tego, co odbiera Ci kontakt ze światłem, umniejsza Twoją boskość, podcina Ci skrzydła. I za to im chwała. To nowa armia, która zmieni świat w kierunku prawdy. Ich zadanie jest czasami bolesne, jak każda sytuacja, w której idziesz pod prąd, a nie jesteś pozbawiony człowieczeństwa oraz posiadasz umiejętność współodczuwania. Zatem apeluję do rodziców tych dzieci, by wspierali, obserwowali te dzieci, wczuwali się w ich odczucia i przeczucia, w to czego pragną, gdyż to bardzo istotne by zapewnić im właściwe środowisko dla rozwoju ich charyzmatów, co umożliwi realizację misji. Te Istoty muszą zamanifestować się na Mamie Ziemi, przypomnieć sobie kim są i po co tu przyszły, odzyskać swą duchową postać i dobrze wykorzystać tę wiedzę. Nie wszyscy z nich zastanawiają się , ile na nich czeka trudności i jaką powinni okazać się dojrzałością i odpowiedzialnością nie tylko za siebie, ale i za innych, że nie dla nich emocje i brak kontroli. Oni narodzili się do wielkich rzeczy. Póki wszyscy nie narodzimy się na nowo, każdy do pełnej i świadomej odpowiedzialności – sam za siebie, nie zrozumiemy swojego prawdziwego przeznaczenia

Osoby te wcześnie budzą się do życia w zgodzie z przyrodą, naturą, nie przepadają za negatywną eskalacją emocji. Kochają harmonię. Mają wielką intuicję. Szybko przyswajają wiele nowych zdolności. Posiadają współodczuwanie roślin i zwierząt oraz wszystkich istot żywych, często same wybierają wegetarianizm oraz mają świadomość o wadliwym systemie działającym przeciw życiu. Pamiętają piękniejsze światy, łączą się z nimi telepatycznie. Mają silnie rozwinięte zmysły, są kreatywne i specjalnie uzdolnione. Budzą ludzi do prawdy.

Jednym z zadań tych dzieci będzie zintegrować siebie w sobie samym, odrzucić to co nie służy życiu i powołać do życia Szczep według zasad Nowej Ziemi. Nie musi to być wcale Ród powstały z członków rodziny „z krwi”. Byle w Szczepie byli ludzie świadomi i „czyści” w duchu, nieszkodliwi dla planety naszej Mamy Ziemi, byśmy czuli się z nimi najlepiej, byśmy mogli z nimi współtworzyć życie w integralności a zarazem w suwerenności. Najpiękniej jest stworzyć wioskę rodową, znaleźć swoje miejsce na Ziemi, w czasach gdzie dziewiczych miejsc coraz mniej, tam obrać wspólnie kierunek i szczerzyć misję. Jakiś czas zawsze zajmuje pojęcie wielu schematów i zależności oraz dostrojenie się do wyższych wibracji, jednak gdy Ci ludzie dostroją się do częstotliwości światła i miłości to nie ma już przeszkód w nas, a te na około nas nie dotykają, po prostu akceptujemy to, że przeciwieństwa i przeciwności istnieją i docelowo i tak działają na naszą korzyść :). W procesie przypominania sobie siebie łączymy się też łączenie się z przodkami, wybaczanie rodzicom, gdyż wychowali nas najlepiej jak umieli, możemy im podziękować, a gdy mamy jakąś zadrę to zawsze pomyślmy, że oni też mogli mieć różne komplikacje w relacjach ze swoimi rodzicami. Nikogo nie można winić, radykalne wybaczenie, głęboko w sercu jest konieczne i najistotniejsze w procesie przemiany. Wielu rzeczy „na głowę” sobie nie wytłumaczysz. Po nawiązaniu kontaktu z przodkami, by korzenie rodowe „z krwi” nas wspierały przyjdzie czas na nawiązanie komunikacji miłości z przyrodą, by to co jemy nam służyło, by czuć czego potrzebujemy i słyszeć sygnały zarówno od Matki Ziemi jak i z własnego organizmu. Istotnym procesem jest też zrównoważenie w sobie dwóch energii yin i yang, nie będę się rozpisywała teraz szerzej na ten temat, ale zapewniam, że ten temat jest kluczowy  szczególnie gdy chcemy współistnieć harmonijnie w grupie jak i w harmonii ze swym partnerem, u podstaw jest odnalezienie spokoju i ładu w samym sobie.

Jest to tym ważniejsze by zdrowa energia była na około nas, w naszym polu, ale też by nasza kreacja była zdrowa a owoce soczyste. Także kiedy chcemy wydać na świat silne i zdrowe potomstwo. Proces rozpoczyna się już na długo przed zajściem w ciążę, każdy etap jest ważny, szczególnie duchowe macierzyństwo, nazwałam to – uprzednim stwarzaniem. Także doszlifowanie relacji ze swoim bliźniaczym płomieniem jest kluczowe zanim rozpoczniemy proces stwarzania, gdyż nie ma zdrowych emocjonalnie dzieci ,gdy w związku jest niezdrowo. To do kobiet należy budzenie/aktywowanie swojego umiłowanego partnera, z którego to pocznie się nowy ród.

Życzę Wam na nowe czasy uważności w obserwacji dzieci, którymi opiekujemy się właśnie dla Świata.

MH.

 

mhphilosophy
Marti Halezino
Przeczytaj również

Weź udział w dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

↓