Zdrowe korzenie u Dziecka

Odnosząc się do artykułu “Coach wytrenuje Twoje Dziecko”, postanowiłam odpowiedzieć na Wasze zapytania : Jeśli nie tak, to jak?

Problemy, które uwidaczniają się w zachowaniu dziecka kilku czy kilkunastoletniego mają swoje podstawy w korzeniach, które dla mnie są analogią, nawiązującą do okresu niemowlęcego i rozwoju dziecka w pierwszych 3 latach życia.

Wielu rodziców nie może cofnąć się w czasie i wychować dziecka jeszcze raz ale jest możliwość zidentyfikowania przyczyn, które wpłynęły na spaczenie w jakimś obszarze korzenia, które widoczne jest w obecnych zachowaniach dziecka. Jeśli chcemy szybkiego efektu krótkofalowego z niebezpieczeństwem przeniesienia się go w inne miejsce, wystarczy wynająć coacha od dzieci, ten pomoże wytrenować Twoje dziecko. Jeśli zaś pragniemy pomóc naszemu dziecku i zlikwidować patologiczne zachowanie w jakimś obszarze, konieczne jest wrócenie do genezy problemu. To będzie się wiązało z pełnym zaangażowaniem ze strony rodziców aby przepracować odkryte błędne programy i schematy zachowań. Polecam takie działanie bo być może dzięki nim ujrzycie w dziecku partnera i jakieś własne frustracje, których dziecko jest tylko odbiciem.
Kiedy spojrzycie z tej perspektywy a Wasze chęci będą duże, latorośl też chętniej weźmie się do współpracy z Wami a efekty będą zaskakujące. “Diabeł” straszny jest zawsze na początku. Z moich doświadczeń wynika, że za wielkim strachem jest zawsze nagroda. A jaką satysfakcje zyskujemy gdy włożymy w zmianę swoją pracę, czas i zaangażowanie a efekty będą naszą zasługą. Tylko przepracowanie schematów myślowych, uświadomienie sobie ich przez was, szczególnie tych, które wpływają na codzienne wybory rodzica daje możliwość zmiany obecnego stanu rzeczy w dziecku i naszej relacji z nim.

Miłość może zmienić każdy nawyk i odruch. Tresura pomaga jedynie powierzchownie, pod wpływem skrajnych emocji zachowanie wróci do stanu poprzedniego, tak jak zapisane zostało w korzeniu, do którego coachingowe metody nie docierają bo nie ma w nich miłości i intencji najbliższej sercu dziecka osoby.

bliskość

bliskość

Powinniśmy zawsze podumać nad tym skąd bierze się bunt w naszym dziecku, dziwne nieoczekiwane zachowania. Czesto szukamy jego podstaw w dziecku a może to my rodzice powinniśmy poddać swoje przyzwyczajenia I odruchy treningowi coacha. Przeważnie zachowania dzieci są odzwierciedleniem lęków, obaw i manipulacji rodziców, które obserwują, czują i słyszą w domu.


Niebezpieczeństwo z doraźną pomocą coacha jest takie, że odejdzie po wykonanej pracy i zostawi nas z kontynuacją procesu. Nierzadko obserwuje, że rodzic mając więcej uczuć do swojego dziecka nie potrafi być tak konsekwentny w stosowaniu metod jak specjalista, wtedy problem nawraca.
Czy nie lepiej wypracować własny model, lek , metodę dla swojego dziecka kierując się uczuciami i wsłuchując się w uczucia dziecka, przyczyny szukając w sobie i korzeniach dziecka. Reakcja, która nas irytuje to tylko koniec łańcucha, który ma przyczynę dawniej i głębiej.


Moja odpowiedz na pytanie JAK, brzmi BLISKOŚCIĄ i SERDECZNOŚCIĄ.
“Praca” z naszym dzieckiem to głęboka relacja trafiająca i odwołująca się zawsze do źródła, do korzeni. Opieranie jej na mocnym fundamencie, nie tylko otwiera rodzica na potrzeby dziecka ale działa w druga stronę – otwiera dziecko na życzenia rodziców.

Dzieci szczęśliwe, wychowywane w rodzicielstwie bliskości, których to potrzeby są zaspakajane, pragną sprawiać swoim rodzicom przyjemność. Biorą pod uwagę co sądzą ich matki, jak się czują bo to empatyczne dzieciaki. Dziecko, które jest blisko z matką od początku, łatwiej zwraca uwagę na to samo co ona, tym samym jest posłuszne. Ono po prostu ufa Ci, że potrafisz i chcesz spojrzeć na świat z jego perspektywy. Jest ono otwarte na Twój punkt widzenia, który mu przedstawisz.
Akceptacja wyznaczanych przez Ciebie granic, wynika właśnie z zaufania Twojego dziecka do Ciebie. Jeśli uda Ci się zbudować silna i wartościową wieź z dzieckiem, to nawet dzieci o silnej woli, dadzą Ci się prowadzić, będą korzystały z Twoich wskazówek.

Warto inwestować czas i angażować się w bliskość relacji z dzieckiem, to się zwyczajnie wszystkim stronom opłaca :-).

mhphilosophy
Marti Halezino
Przeczytaj również

Weź udział w dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

↓